20 stycznia 2013

Manu

...faktura ;)




Jestę smakoszę... śniegu ;)






Wczoraj Tex spotkał się z dwoma półsiostrami, Movie i Aryą. Zdjęcia mam dość tragicznej jakości, bo robiłam je tylko w pomieszczeniu, ale może jakieś wybiorę do następnej notki.
Przednią, lewą łapę Texa prześladuje pech, najpierw kulenie, a teraz jeszcze dziura w opuszce. I to dosłownie dziura, a młody w amoku łapania piłki nawet nic nie poczuł.